17.01.2012

feet don't fail me now

I tak sobie myślę, że zimą podstawa to dobre, fajne buty, takie solidne, które nie rozkleją się od razu, nie przemokną, są w miarę ciepłe, stabilne i mając je na nogach nie ma się wrażenia, że jest się na ślizgawce. Te cechy posiadają moje Caty. Bardzo się cieszę , że je kupiłam, jest to mój trzeci sezon z nimi i póki co, na pewno się z nimi nie rozstanę.

W ogóle zastanawiam się , czy nie zrobic oddzielnego wpisu na temat tego, co moim zdaniem jest niezbędne w kobiecej szafie. Co o tym myślicie?

golf, szorty - New Yorker
torba - H&M
rajstopy, narzutka, naszyjnik - no name
buty - Caterpillar
I przy okazji link do piosenki Lany Del Ray "Born to Die", bardzo podoba mi się ten kawałek i jej głos, mam wrażenie, że śpiewa trochę jakby od niechcenia i przy tym brzmi świetnie





4 komentarze: