10.03.2012

ready or not

Jak dobrze, że w końcu jest sobota. Bardzo mnie ten fakt cieszy. Chociaż pewnie jak zawsze weekend minie zdecydowanie za szybko. Ten tydzień po prostu dłużył mi się okropnie. Od wtorku walczyłam z jakimś dziwnym myleniem dni, wtedy wydawało mi się, że mamy czwartek, wyobraźcie sobie mój ból i rozpacz, gdy dotarło do mnie, że trochę się zagalopowałam. Dlatego ten tydzień, a raczej czas od pon. do piątku wydawał się trwac bez końca... 

spodnie - Zara
torba, bluzka - H&M
buty - Caterpillar
chusta - no name
futrzak - Candies





8.03.2012

you're so fly, can I give you a little piece of the pie?

A dla tych, które z okazji naszego święta mają ochotę na coś słodkiego - przepis na pyszne, szybkie i proste do wykonania ciasto z wiśniami. 

składniki:
- 25 dkg margaryny
- szklanka cukru
- 4 jajka
- paczka cukru waniliowego
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 szklanki mąki
- słoik drylowanych wiśni

Margarynę z cukrem rozpuszczamy w rondelku, odstawiamy do ostygnięcia. Dodajemy żółtka i dobrze miksujemy. W miseczce ubijamy białka na sztywno, dodajemy do masy z żółtek i margaryny, delikatnie miksujemy. Na końcu dodajemy mąkę, proszek do pieczenia i cukier waniliowy, łączymy wszystko mikserem. 

Blachę smarujemy margaryną, wykładamy papier do pieczenia, znowu smarujemy. Na blachę wylewamy masę, na wierzchu układamy wydrylowane wiśnie. Pieczemy ok. 30 - 40 minut w temperaturze 180 stopni. Po upieczeniu odstawiamy do wystygnięcia, posypujemy cukrem pudrem.

I gotowe :) Smacznego!

Uwaga - ciasto ma tendencje do szybkiego znikania ;)


today is the day!!

Dziewczyny - z okazji naszego dnia, Dnia Kobiet składam wam wszystkim najlepsze życzenia! Żebyście nie tylko dziś, ale każdego dnia miały jak najwięcej powodów do radości i uśmiechu, a jak najmniej do zmartwień, żeby otaczała was prawdziwa miłośc i przyjaźń, żebyście miały odwagę realizowac nawet najbardziej szalone i odważne marzenia, żebyście nigdy nie traciły wiary w siebie oraz żeby wszystko, za co tylko się zabierzecie, kończyło się pełnym sukcesem i dawało wam satysfakcję :)


6.03.2012

heaven just can’t have you








Nastąpił bunt na pokładzie, kompletny, zupełny, bez porozumień, kompromisów i negocjacji. Zastrajkował mój kręgosłup. Oczywiście ja, jako ja, czyli stworzenie z lekkim przemieszaniem i poplątaniem - w takiej sytuacji zareagowałam atakiem maksymalnie głupiego, histerycznego, pozbawionego sensu i wyciskającego łzy z oczu śmiechu. No cóż... Nie pierwszy raz i nie ostatni. Chyba fitness jednak nie do końca mu służy. Chyba powinnam dac mu trochę odpocząc. I może dobrym pomysłem byłby powrót do regularnych wizyt na pływalni... Tylko musiałabym pokonac niechęc do zanurzania się w zimnej wodzie... Zimna woda na pleckach... Brrrr!! Jak ja tego nie lubię. Ale dla zdrowotności pływanie byłoby wskazane. 

płaszcz - Gestuz
buty - Caterpillar
beret - no name
spodnie - Zara
czaszko - sweter - New Yorker

4.03.2012

summary of this week

Wprowadzam nową serię wpisów - w każdą niedzielę postaram się dodawac wpis będący krótkim podsumowaniem mijającego tygodnia. Będę wspominac o książkach, filmach, muzyce, zakupach, planach zakupowych (must have), jedzeniu - polegac to będzie na tym, że z każdej kategorii będę przedstawiac faworyta w danym tygodniu. Mam nadzieję, że spodoba wam się ten pomysł. Zaczynamy:

1. Książka
Alex Kava "Łowca dusz"

2. Film
"Intouchables" ("Nietykalni")

3. Jedzonko
W tym tygodniu moim faworytem były kotleciki drobiowo - cebulowe. Brak foto, ale następnym razem zrobię foto i podam przepis :)

4. Piosenka
Sheryl Crow "Tomorrow Never Dies"

http://www.youtube.com/watch?v=z_K-sE8gy4c

5. Ulubiony zakup
Kolczyki - rogi

6. Must have
Coś w mocnym, jaskrawym kolorze, mile widziany byłby jakiś sympatyczny żakiecik






3.03.2012

new

Ostatnie zakupy z H&M - sukienka z neonowymi wstawkami, którą chciałam, jak tylko zobaczyłam zdjęcia tej kolekcji. Zastanawiałam się też nad drugą wersją kolorystyczną, ale stwierdziłam, że czarna jest jednak fajniejsza. A druga to sukienka, którą dorwałam po okazyjnej cenie i grzechem byłoby zostawic ją na wieszaku. W ogóle w H&M w Malcie panuje straszny chaos, wiem, że ciągle trwają wyprzedaże, wiem, że pojawiają się nowe kolekcje, jedna za drugą, ale mimo wszystko ktoś powinien jakoś to ogarniac. A nie, że te same sukienki wiszą w sekcji z ceną 20 zł i 40 zł, dziewczyna z H&M spytana o ich właściwą cenę podaje 99,99, po zabraniu jej na zaplecze i sprawdzeniu okazuje się, że 30. A jak wróciłam po kiecki (wcześniej prosiłam o ich odłożenie), to kobietka przy kasie najpierw zaczyna obsługiwac jakieś dzieciaki, mimo że ja już wcześniej stałam w kolejce, mimo że władowały się "pod prąd"... Mój spokój  wewnętrzny i opanowanie nie zadziałały w tym przypadku najlepiej... Ale to jeszcze nie koniec, bo za jasną sukienkę policzyła 69,99!! Po mojej interwencji okazało się, że cena to jednak 30. Ale... Aaaaaa!! Co to za bałagan?? Pytam - jak w jednym sklepie może byc taki ogólny nieład informacyjny?? Ja wiele mogę zrozumiec... Też jestem człowiekiem, też popełniam błędy, mylę się, mam złe dni itp. Ale z punktu widzenia klienta, takie sytuacje dośc mocno irytują...

sukienki - H&M
kolczyki - allegro (to te, o których wspominałam w ostatnim poście)






1.03.2012

come and take a walk on the wild side

Weekendowy zestaw. Jak zapowiadałam mała zmiana fryzury tzn. grzywka w innej wersji, pozytywnie zakręcona, tu nawet wygląda jakby była króciutko ścięta. Tak myślę - jakie to proste - jedna mała zmiana... Bo obcięcie grzywki to właściwie skrócenie małej części włosów, a ile daje różnych możliwości - może byc prosta, na bok, gładka, skręcona, podpięta do góry, z dłuższymi bokami, cięta po skosie, co kto lubi. Wczoraj testowałam wersję na bok, która też przypadła mi do gustu. 

A dla wszystkich mam bardzo dobrą wiadomość - mamy P I Ą T E K !!    :)  :)

szorty - New Yorker
top, rajtki - no name
koszula - Asos
buty - McArthur
torba - H&M (powinnam nazywac ją już nieśmiertelną torbą...)

a i mam tu nowe kolczyki - nabytek z Allegro. następnym razem pokażę ich foto :) powiem tylko, że kocham je miłością przeogromną :)