Jestem chora, rozkłada mnie jakieś wstrętne przeziębienie. Wrzucam zdjęcia z piątku. Weekend spędzam w domu w towarzystwie ciepłego kocyka i laptopa (próbuję nadrobic zaległości filmowo-serialowe), walcząc z wirusami.
body - Pepco
spódnica - Danhen
kurtka - Zara
botki, rajstopy, szal - no name
16.10.2011
15.10.2011
souvenirs
"Pamiątki" przywiezione z wakacji w Turcji:
- czarne opaski "materiałowe" (najzwyczajniejsze na świecie, naszukałam się takich w polskich sklepach, ale bez powodzenia, bo uparli się chyba na różnego rodzaju ozdabiane)
- biżu (pierścionek dla kuzynki, bransoletka dla mnie)
- magnes - też dla kuzynki, bo kolekcjonuje
- emu-podobne butki
- tureckie słodkości
- pyszna herbatka (smak - granat)
- przyprawy
- mydełko
- czarne opaski "materiałowe" (najzwyczajniejsze na świecie, naszukałam się takich w polskich sklepach, ale bez powodzenia, bo uparli się chyba na różnego rodzaju ozdabiane)
- biżu (pierścionek dla kuzynki, bransoletka dla mnie)
- magnes - też dla kuzynki, bo kolekcjonuje
- emu-podobne butki
- tureckie słodkości
- pyszna herbatka (smak - granat)
- przyprawy
- mydełko
14.10.2011
far away from here
Kolejna porcja zdjęc z wakacji. Dlaczego powroty do szarej codzienności zawsze są takie trudne? I dlaczego tu już tak zimno?? Może i przesadzam, ale w powietrzu wyczuwam już mróz :(
torebka, sukienka - no name
baleriny - jak poprzednio - nie pamiętam
kurtka - Zara
torebka, sukienka - no name
baleriny - jak poprzednio - nie pamiętam
kurtka - Zara
12.10.2011
back
Wróciłam. Cała, dokładnie w jednym kawałku, niczego nie zapomniałam, wszystkie bagaże grzecznie czekały na lotnisku. Niestety, jak to bywa po wakacjach, czuję ogólny brak mocy i jakieś zbliżające się choróbsko. I jednak wychodzi na to, że planując wakacje w Turcji, lepiej wybrac się najpóźniej we wrześniu, bo ostatnie dni mojego pobytu były już chłodniejsze i niestety deszczowe :( Mam jeszcze sporo wakacyjnych zdjęc, więc w kolejnych postach na pewno będą się pojawiac.
11.10.2011
Manavgat
Zdjęcia z wyjazdu do miasta Manavgat. Nie mam ich zbyt dużo, bo wcześniej byłam już w tym miejscu. Agencje turystyczne organizują wycieczki do tego miasta, które obejmują rejs statkiem po rzece oraz wejście na bazar (jest naprawdę spory, największy odbywa się w poniedziałki). Dla tych, którym bazary już się znudziły, jest sporo sklepów, oferujących zupełnie inny towar (naprawdę ładne, ciekawe ciuchy). Muszę dodać, że w sklepach nie ma sprzedawców usilnie chcących sprzedać cokolwiek, nie ma targowania się, namawiania itp.
Na ostatnim foto wystawa sklepowa, jednak nie uwieczniłam pokazanych ciuchów, tylko sporą figurkę chihuahua (wiem, wiem - obsesja...).
bluzka - no name
kurtka - Zara
kurtka - Zara
spodnie - Stradivarius (pozostałość po kombinezonie)
baleriny - nie pamiętam nazwy sklepu, ale było już o nich na blogu
okulary - River Island
10.10.2011
9.10.2011
hit the road
Zdjęcia robione w drodze na plażę. Żeby się tam dostać, trzeba przejść przez ulicę dojazdową do hotelu, a następnie odbyć krótki spacer alejką. Czasami można tam spotkać różne jaszczurki, niestety cwaniaki uciekają tak szybko, że zrobienie im fotki graniczy z cudem. Mam za to wrażenie, że przywiozę całkiem niezłą kolekcję zdjęć psów, kotów i innych stworów (również ludzkich).
tunika, pasek, japonki - no name
okulary - River Island
kolczyki pióra - C&A
tunika, pasek, japonki - no name
okulary - River Island
kolczyki pióra - C&A
Subskrybuj:
Posty (Atom)