23.10.2010

things i bought

Rzeczy, które kupiłam ostatnio:
- czarne rajtki z ciekawym wzorem z tyłu. Postaram się niedługo pokazac, jak wyglądają "na nodze", bo na zdjęciu opakowania nie widac wyraźnie
- długi golf w panterkę. Ma ściągacz na dole. Dodatkowo był pasek. Myślę, że dla niskich osób golf mógłby byc też sukienką, dla wyższych tuniką.

- rękawiczki :)


- biała bluzka

black or white

Dziś wreszcie pogoda pozytywnie mnie zaskoczyła. Było naprawdę ładnie i słonecznie.
Mój dzisiejszy biało - czarny zestaw


22.10.2010

something warmer








Trochę inspiracji na chłodniejsze dni

a nice handbag is a girl's best friend

Nie wychodząc z domu udało mi się wzbogacic o dwie torebki, w których się po prostu zakochałam. Zostały odnalezione w rzeczach, które dawno temu moja mama schowała i zdążyła już o nich zapomniec. Pierwsza jest uroczym, małym, czarnym kuferkiem na długim pasku. A druga jest większa, równie urokliwa, ale granatowa. I tu pojawia się mały problem, bo po zakończeniu lata nie mam butów, które pasowałyby mi do granatu. Granatowymi raczej nie jestem zainteresowana, bo chyba nie za często bym je nosiła. Beżowe i szare będą smutno wyglądały. Myślę o czerwonych botkach, ale jak na złośc obecnie ani w sklepach ani na allegro nie ma nic, co by mi się podobało :( Ale nie poddam się, coś wymyślę.


21.10.2010

cold and even colder

Zimno!! Kolejny dzień, podczas którego grasowałam otulona moim kominem, cieszę się, że go kupiłam, bardzo się przydaje. Niestety zdjęc nie posiadam, ponieważ nie miałam kogo wykorzystac jako fotografa :(
Za to pokazuję buty, które ostatnio kupiłam.
Najpierw botki no name na obcasach, które dzisiaj odebrałam od szewca - poznański Stary Rynek posiada magiczne właściwości niszczenia butów.

Półbuty Deichmann. Ogólnie jestem znana z awersji do półbutów... Z racji tego, że posiadam wąskie stópki zdecydowana większośc po prostu się z nich zsuwa... I jeśli chodzi o rozmiar, to najczęściej nie mogę też dobrac właściwego. A te buciki mają "stopowstrzymywacze" w postaci gumek, które przytrzymują stopę na właściwym miejscu. Są wygodne, no i od razu wpadły mi w oko :)



Ostatni zakup - botki Deichmann. Cieplutkie. Na koturnie. Idealne do szybkiego przemieszczania się. I wygodnie w nich jak w bamboszkach :D

I jako bonus mój ukochany rudzielec. Koniecznie chciała byc na zdjęciu ;)

20.10.2010

i didn't forget...

Miały byc fotki nowych butów, ale niestety baterie w aparacie nie chciały współpracowac. Za to na jutro na pewno będą już naładowane.
Dziś po raz pierwszy założyłam kupiony w weekend komin. Nie funkcjonuję normalnie, jak jest tak zimno, więc chyba nie będę się już z nim rozstawac. Jestem z niego bardzo zadowolona, jest naprawdę duży i spokojnie po odpowiednim ułożeniu - udrapowaniu i podpięciu może byc również spódnicą.

Mój komin



Odbiegając od ciuchów, bo jak zapowiadałam - ma byc tez na inne tematy - coś wam pokażę.



Bardzo, ale to bardzo podoba mi się taka róża. Może się na taką kiedyś zdecyduję.